Cotygodniowe rejsy często dają spedytorom fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Na papierze serwis odpływający raz w tygodniu wygląda na stabilny i przewidywalny. W praktyce taka częstotliwość może wręcz potęgować opóźnienia, gdy pojawi się jakikolwiek problem.
Czym jest:
Cotygodniowe rejsy oznaczają, że przewoźnik oferuje jeden planowy wypłynięcie tygodniowo w ramach danego serwisu. Nie oznacza to jednak, że każdy kontener zostanie wysłany co tydzień ani że istnieje elastyczność w przypadku pominięcia zaplanowanego statku.
Jak to działa:
Przewoźnicy morscy projektują swoje serwisy wokół stałych rotacji. Każdy statek realizuje określoną sekwencję portów według ścisłego harmonogramu.
Gdy kontener zostaje zarezerwowany na cotygodniowy serwis, jest przypisany do jednego konkretnego rejsu. Jeśli z jakiegokolwiek powodu nie trafi na ten statek, z powodu cut-offów dokumentacyjnych, zatłoczenia terminalu, spóźnionego gate-inu, rolloveru lub zmiany przydziału jednostek, kolejna możliwość pojawia się zazwyczaj dopiero tydzień później.
W przeciwieństwie do serwisów codziennych lub wielokrotnych w tygodniu często nie istnieje żadna alternatywna opcja w ramach tego samego przewoźnika lub serwisu.
Sytuacja staje się jeszcze poważniejsza, gdy kolejny rejs jest już w pełni wykorzystany. Przewoźnicy priorytetowo traktują długoterminowe kontrakty, bardziej rentowne ładunki i efektywność operacyjną. Kontenery objęte rolloverem często tracą priorytet, przez co mogą zostać pominięte na kilku kolejnych rejsach. To, co zaczyna się jako niewielkie opóźnienie, szybko przeradza się w tygodnie zwłoki.
Przykłady:
Fakty:
Błędne interpretacje:
Kto to rozwiązuje:
System Skypace analizuje nie tylko częstotliwość rejsów, ale również poziomy wykorzystania statków, historię rolloverów oraz dostępność alternatywnych tras. Dzięki identyfikacji serwisów oferujących lepsze możliwości odzyskania harmonogramu oraz ostrzeganiu spedytorów, gdy cotygodniowy serwis niesie wysokie ryzyko rolloveru, Skypace pomaga zapobiegać sytuacjom, w których niewielkie problemy zamieniają się w wielotygodniowe opóźnienia.